Styl art deco w mieszkaniu – jak wprowadzić go bez kiczu i przepłacania

Styl art deco w mieszkaniu to geometryczne wzory, aksamit, marmur i złote akcenty w rozsądnych proporcjach – nie pałacowy przepych, i sprawdza się też w bloku czy kawalerce nawet przy ograniczonym budżecie. Pokazuję, jak dobrać materiały i oświetlenie bez popadania w kicz, kiedy zaplanować dodatkowe punkty elektryczne pod żyrandol, i ile orientacyjnie kosztują kluczowe elementy tego stylu. Piszę z perspektywy własnych remontów, nie katalogu wnętrzarskiego.

Czym jest styl art deco i skąd się wziął?

Styl art deco to kierunek w architekturze i wystroju wnętrz oparty na symetrii i geometrycznych wzorach, który ukształtował się w dwudziestoleciu międzywojennym (1918-1940) jako odpowiedź na chaotyczną, płynną secesję. Szczyt popularności przypadł na lata 20. i 30. XX wieku, kiedy geometria i uporządkowane linie zastąpiły roślinne, płynne motywy poprzedniej epoki.

Punktem przełomowym dla stylu art deco była Międzynarodowa Wystawa Sztuk Dekoracyjnych i Przemysłowych w Paryżu w 1925 roku, od której pochodzi zresztą sama nazwa stylu – „sztuka dekoracyjna”. To tam zaprezentowano meble Émile-Jacques Ruhlmanna, jednego z najważniejszych projektantów tamtej epoki, łączące lakierowane powierzchnie z egzotycznym drewnem i metalowymi okuciami. Drugim, równie ważnym impulsem było odkrycie grobowca Tutanchamona w 1922 roku – egipskie motywy, ornamenty i złoto z wykopalisk trafiły wprost do dekoracji wnętrz i mebli tamtego okresu, co tłumaczy, skąd w stylu art deco tyle złota, geometrii i symboliki zapożyczonej z antyku.

Zasadą główną stylu art deco jest symetria i geometria – uporządkowane linie, powtarzalne wzory (zygzak, romb, wachlarz) w miejsce chaotycznej secesji z przełomu XIX i XX wieku. W praktyce oznacza to, że wnętrze w tym stylu rozpoznasz po regularności układu mebli i dodatków, a nie po przypadkowym rozmieszczeniu efektownych elementów.

Styl art deco bywa też nazywany stylem dwudziestolecia międzywojennego lub – w oryginalnym zapisie z akcentami – art déco; oba określenia dotyczą tego samego kierunku. Dziś styl art deco wraca do łask razem z modą na wnętrza z charakterem i historią – w przeciwieństwie do stylu skandynawskiego czy minimalizmu stawia na bogactwo faktur i kolorów zamiast surowej prostoty.

Czym różni się styl art deco od stylu glamour?

Styl art deco i styl glamour bywają mylone, bo oba stawiają na złoto, aksamit i luksus, ale art deco jest bardziej geometryczne i stonowane w bazie, a styl glamour idzie w większą intensywność przepychu inspirowaną Hollywood lat 30. XX wieku. To dwa odrębne style, nie warianty tego samego kierunku, mimo że wizualnie mocno się przenikają.

Pierwsze kryterium rozgraniczające to geometria kontra intensywność. Styl art deco trzyma się rygorystycznej symetrii i ostrych, geometrycznych form – zygzak, romb, wachlarz – a jego baza kolorystyczna (biel, beż, jasna szarość) zostaje wyraźnie stonowana, żeby akcenty metaliczne i głębokie kolory miały na czym się wyeksponować. Styl glamour zachowuje część tej geometrii, ale dokłada do niej więcej połysku naraz – więcej luster, więcej kryształu, więcej metalicznych powierzchni w jednym pomieszczeniu – i mniej rygorystycznie trzyma się symetrii układu.

Drugie kryterium to epoka odniesienia. Art deco to konkretny, historycznie zdefiniowany kierunek z dwudziestolecia międzywojennego (1918-1940), podczas gdy styl glamour czerpie z art deco geometrię, ale swoją tożsamość zbudował dopiero w kolejnych dekadach, przy Złotej Erze Hollywood lat 30.-60. XX wieku.

KryteriumStyl art decoStyl glamour
Geometria i symetriaRygorystyczna, ostre linie i powtarzalne wzoryObecna, ale złagodzona, mniej rygorystyczna
Intensywność przepychuStonowana – metal i kolor jako akcentWysoka – więcej połysku i luster naraz
Epoka odniesieniaDwudziestolecie międzywojenne (1918-1940)Hollywood lat 30.-60. XX wieku

Jeśli zależy Ci na pełnym zestawieniu wszystkich stylów wnętrz, w tym stylu glamour opisanym osobno, sprawdź przewodnik po stylach wnętrz – tam oba kierunki omawiam obok siebie razem z pozostałymi popularnymi stylami.

Rozpoznanie różnicy między art deco a glamour sprowadza się do jednego pytania: czy wnętrze trzyma dyscyplinę geometrii i stonowanej bazy (art deco), czy stawia na maksymalny, eksponowany połysk (glamour).

Jakie kolory i materiały dominują w stylu art deco?

Styl art deco łączy stonowaną bazę kolorystyczną (biel, beż, jasna szarość) z głębokimi akcentami – granatem, butelkową zielenią czy bordem – oraz materiałami takimi jak aksamit, marmur i złoto.

Polecamy  Styl industrialny we wnętrzu - jak rozpoznać prawdziwy loft i wdrożyć go bez błędów?

Ten dobór kolorów i materiałów to nie kwestia gustu, tylko konkretna specyfikacja – warto ją mieć spisaną, zanim usiądziesz do rozmowy z tapicerem, sprzedawcą farb czy dostawcą tapet. Poniżej rozbijam ją na kolorystykę i materiały osobno.

Kolorystyka – baza i akcenty

Kolorystyka stylu art deco opiera się na jasnej, stonowanej bazie uzupełnionej głębokimi akcentami i metalicznym połyskiem.

Bazę kolorystyczną tworzą biel, beż, jasna szarość i kość słoniowa – to na ich tle dopiero wyeksponują się głębsze akcenty. Do akcentów należą granat, butelkowa zieleń, bordo (burgund), głęboki fiolet, antracyt oraz przybrudzony róż – barwy nasycone, ale stosowane oszczędnie, nie na całych powierzchniach.

Złoto, mosiądz i srebro to trzeci element kolorystyki – akcent metaliczny obecny w klamkach, ramach luster, nóżkach mebli i detalach oświetlenia. Jeden metal dominujący w całym pomieszczeniu wygląda spójniej niż mieszanie złota ze srebrem naraz.

Jeśli decydujesz się na tapetę z geometrycznym lub złotym wzorem, zostaw ją na jednej ścianie – reszta pomieszczenia powinna pozostać neutralna, żeby wzór nie przytłoczył całej przestrzeni. Obok wzorów geometrycznych pojawiają się też stonowane motywy roślinne i kwiatowe w dużym formacie, rzadziej nadruki zwierzęce – zawsze w towarzystwie symetrycznego, uporządkowanego układu, nie przypadkowego rozrzutu.

Materiały – aksamit, marmur, złoto, drewno

Materiały typowe dla stylu art deco łączą miękkie tekstylia z twardymi, błyszczącymi powierzchniami.

Aksamit, welur, satyna i jedwab dominują w tapicerce mebli, poduszkach i zasłonach – to one budują wrażenie miękkości i luksusu charakterystyczne dla tego stylu. Marmur pojawia się w blatach, posadzkach i okładzinach kominków; tańszą alternatywą jest gres imitujący marmur, który wygląda podobnie, ale nie wymaga tak częstej impregnacji.

Lite ciemne drewno, mosiądz oraz chromowany metal ze szkłem uzupełniają zestaw materiałów twardych – pojawiają się w nóżkach mebli, ramach luster i detalach oświetlenia. Rzadziej, ale wciąż w duchu stylu, stosuje się też skóry i futra (naturalne lub sztuczne) jako dodatkowy akcent fakturowy – zwykle na pojedynczej poduszce czy narzucie, nie na dużej powierzchni.

Wybór między materiałem naturalnym a imitacją ma znaczenie praktyczne, nie tylko estetyczne – prawdziwy marmur i lity mosiądz starzeją się z korzyścią dla wyglądu, podczas gdy tania imitacja traci połysk i wygląda gorzej po kilku latach użytkowania.

Jakie meble i dodatki pasują do stylu art deco?

Meble w stylu art deco mają geometryczne kształty – ostre krawędzie lub opływowe owale – i wysokie nóżki, a dopełniają je lustra w złotych ramach, wazony o geometrycznej formie i reprodukcje sztuki z epoki.

Meble w stylu art deco łączą geometryczne kształty z lakierowanymi powierzchniami i wysokimi nóżkami, dzięki czemu nawet solidna bryła mebla nie wygląda ciężko. Typowy zestaw to komoda lub konsola na wysokich nogach, fotel w kształcie muszli, aksamitna sofa oraz marmurowy stolik kawowy – każdy z tych elementów da się wprowadzić pojedynczo, bez kompletowania całego zestawu naraz.

  • Komoda lub konsola na wysokich nogach – lakierowany front, metalowe uchwyty
  • Fotel w kształcie muszli – opływowa forma, złote lub mosiężne nóżki
  • Sofa aksamitna – geometryczne, proste linie oparcia
  • Marmurowy stolik kawowy – blat marmurowy lub imitujący, metalowa podstawa

Dodatki dopełniają charakter wnętrza – lustra w złotych ramach, wazony o geometrycznej formie, rzeźby oraz plakaty vintage. Reprodukcje obrazów z epoki, na przykład prac Tamary Łempickiej – malarki najsilniej kojarzonej ze stylem art deco, znanej z geometrycznych portretów kobiet w intensywnych kolorach i metalicznym połysku – to konkretny trop do wyszukania dodatków zamiast ogólnikowego „obrazu w stylu art deco”.

Fotel w kształcie muszli to jeden z najbardziej rozpoznawalnych, choć rzadziej spotykanych mebli tego stylu – jego opływowa, symetryczna forma sama w sobie działa jak dominanta kompozycyjna pomieszczenia, więc nie potrzebuje dodatkowych, konkurujących ze sobą dodatków obok siebie.

Jakie oświetlenie wybrać do wnętrza w stylu art deco?

Główne oświetlenie w stylu art deco to żyrandol kryształowy lub metalowy jako centralny punkt salonu, uzupełniony kinkietami i lampą stołową z grubym abażurem lub kloszem z przezroczystego szkła.

Podział na oświetlenie główne i dodatkowe ma znaczenie praktyczne, nie tylko estetyczne – to on decyduje, ile punktów elektrycznych i gniazd ściennych trzeba zaplanować, zanim ekipa zacznie tynkować. Żyrandol jako element centralny potrzebuje jednego, solidnego punktu w suficie, a każdy dodatkowy kinkiet to osobne gniazdo ścienne w konkretnym miejscu – nie „gdzieś w pobliżu”.

Lista zakupowa oświetlenia w stylu art deco wygląda tak:

  • Żyrandol kryształowy lub metalowy – centralny punkt salonu lub jadalni
  • Kinkiety – przy lustrze w przedpokoju, po bokach łóżka w sypialni
  • Lampa stołowa z grubym abażurem – oświetlenie dodatkowe, nastrojowe
  • Lampa z kloszem z przezroczystego szkła – alternatywa dla grubego abażuru, więcej rozproszonego światła

Kinkiety montuje się zwykle na wysokości 150-160 cm od podłogi – wystarczająco wysoko, by nie oślepiać przy przechodzeniu obok, i wystarczająco nisko, by dawać realne, boczne światło przy lustrze.

Klosze z przezroczystego szkła dają więcej światła niż gruby, matowy abażur, więc sprawdzają się lepiej w mniejszych pomieszczeniach, gdzie zależy Ci na jasności, nie tylko na nastroju.

Kiedy zaplanować instalację elektryczną pod oświetlenie art deco?

Duży żyrandol w stylu art deco potrzebuje solidnego punktu w suficie i odpowiedniego obciążenia instalacji, a kinkiety przy lustrze czy łóżku wymagają dodatkowych gniazd ściennych – to trzeba zaplanować na etapie remontu elektryki, nie po położeniu tynków.

Polecamy  Style wnętrz - jak wybrać i ile naprawdę kosztuje ich wdrożenie?

Zanim zamówisz żyrandol do salonu, sprawdź z elektrykiem, czy w suficie jest solidny punkt montażowy – duży, kryształowy model potrafi ważyć kilka kilogramów i sam hak w płycie karton-gips tego nie utrzyma. Kinkiety przy lustrze czy łóżku wymagają z kolei dodatkowych gniazd ściennych w konkretnych miejscach, nie „gdzieś w okolicy” – to wszystko trzeba ustalić na etapie projektu instalacji elektrycznej, zanim ekipa położy tynki.

Kolejność decyzji instalacyjnych pod styl art deco wygląda tak:

  1. Projekt instalacji elektrycznej – rozstaw punktów pod żyrandol i kinkiety ustalony przed tynkowaniem
  2. Wzmocnienie punktu sufitowego pod ciężki żyrandol – odpowiednie mocowanie, nie tylko hak w karton-gipsie
  3. Dodatkowe gniazda ścienne pod kinkiety – przy lustrze, łóżku, w przedpokoju
  4. Wykończenie ścian i sufitu – dopiero na końcu, po ustaleniu wszystkich punktów

Typowy błąd to zostawienie gniazda przy lustrze „na później” – dokładanie go po położeniu gładzi oznacza kucie świeżego tynku, czyli powtórkę prac wykończeniowych, które już raz zostały zrobione.

Ile kosztuje wprowadzenie stylu art deco do mieszkania?

Orientacyjnie, odnowienie fotela aksamitem u tapicera to rząd 800-1500 zł, tapeta z geometrycznym wzorem na jedną ścianę to 500-1000 zł, a żyrandol w stylu art deco – od 300-400 zł za mniejszy model do 1500-2500 zł za większy, centralny.

Odnowienie jednego fotela aksamitem u tapicera to zwykle 800-1500 zł (materiał + robocizna), zależnie od metrażu obicia. Tapeta z geometrycznym lub złotym wzorem kosztuje zwykle 150-400 zł za rolkę, więc jedna ściana akcentowa w salonie (2-3 rolki) to rząd 500-1000 zł. Żyrandol w stylu art deco – kryształowy lub metalowy – to zwykle od 300-400 zł za mniejszy model do 1500-2500 zł za większy, centralny w salonie.

ElementOrientacyjny kosztOd czego zależy
Tapicerowanie fotela aksamitem800-1500 złmetraż obicia, rodzaj tkaniny, robocizna
Tapeta na ścianę akcentową (2-3 rolki)500-1000 zł150-400 zł za rolkę, wzór i producent
Żyrandol kryształowy lub metalowy300-2500 złwielkość, materiał, liczba ramion

To są szacunkowe widełki – punkt startowy do własnej wyceny, nie twardy cennik z konkretnego źródła. Zanim zlecisz tapicerowanie czy zamówisz żyrandol, sprawdź aktualną cenę u wykonawcy lub sprzedawcy w Twojej okolicy, bo stawki różnią się między regionami i zależą od wybranego materiału.

Największą różnicę w koszcie robi nie sam styl, tylko wybór materiału naturalnego zamiast imitacji – prawdziwy marmur czy lity mosiądz kosztują więcej na starcie, ale nie tracą wyglądu po kilku latach użytkowania tak, jak tania imitacja.

Jak wprowadzić styl art deco przy małym metrażu i ograniczonym budżecie?

Przy małym metrażu i niewielkim budżecie postaw na kilka mocnych akcentów zamiast całościowej metamorfozy – jedno aksamitne krzesło, lustro w złotej ramie i geometryczna tapeta na jednej ścianie dają efekt bez kosztu umeblowania całego mieszkania.

Reguła proporcji, którą sam stosuję przy doradzaniu znajomym, jest prosta: maksymalnie 2-3 mocne, błyszczące akcenty na pomieszczenie. Więcej niż to i małe wnętrze zaczyna się optycznie kurczyć, bo zbyt duża liczba połyskujących powierzchni odbija światło chaotycznie zamiast je prowadzić. To realny kompromis budżetowy i metrażowy jednocześnie – kolejność zakupów ma tu większe znaczenie niż w dużym mieszkaniu, bo każdy kolejny element trzeba świadomie zestawić z tym, co już jest.

Sam kupiłem najpierw jeden aksamitny fotel i lustro w złotej ramie, zanim zdecydowałem się na coś więcej – i to wystarczyło, żeby całe mieszkanie zaczęło wyglądać inaczej, bez wydawania fortuny na całościową metamorfozę.

Lustra w kawalerce czy małym mieszkaniu pełnią podwójną funkcję – są elementem stylu art deco i jednocześnie optycznie powiększają przestrzeń, odbijając światło z okna lub żyrandola. Warto za to unikać zbyt masywnych mebli – komoda na wysokich, ażurowych nóżkach zajmuje mniej miejsca wizualnie niż ta sama bryła osadzona na pełnej podstawie.

Kolejność zakupów przy ograniczonym budżecie:

  1. Jedno aksamitne krzesło lub fotel – największy, pojedynczy akcent tekstylny
  2. Lustro w złotej ramie – metal i optyczne powiększenie przestrzeni w jednym
  3. Tapeta z geometrycznym wzorem na jednej ścianie – akcent bez kosztu remontu całego pomieszczenia
  4. Drobne metaliczne dodatki – klamki, uchwyty, ramki – dokładane stopniowo

Dwa lub trzy z tych elementów wystarczą, żeby pomieszczenie zaczęło czytać się jako art deco, zamiast wyglądać na przypadkowy zestaw pojedynczych zakupów.

Jak urządzić poszczególne pomieszczenia w stylu art deco?

Każde pomieszczenie można urządzić w stylu art deco zachowując geometrię i głębokie kolory – w salonie sprawdzi się aksamitna sofa i marmurowy stolik, a w sypialni pikowany zagłówek i lustro w złotej ramie.

Podział na pomieszczenia pomaga dobrać materiały tam, gdzie mają praktyczne zastosowanie – marmur w kuchni wymaga innego zabezpieczenia niż w salonie, bo ma kontakt z tłuszczem i wilgocią.

Salon i kuchnia w stylu art deco

Salon w stylu art deco opiera się na aksamitnej sofie lub fotelach, marmurowym albo geometrycznym stoliku kawowym, żyrandolu kryształowym jako punkcie centralnym oraz dywanie z geometrycznym wzorem. Podłoga w salonie sprawdza się najlepiej jako marmur, gres imitujący marmur (tańsza alternatywa) lub parkiet w jodełkę – klasyczny wzór ułożenia desek, kojarzony z wnętrzami z dwudziestolecia międzywojennego.

Polecamy  Styl glamour w domu - jak go wdrożyć bez efektu kiczu i zaplanować instalacje pod oświetlenie?

Kuchnia w stylu art deco stawia na fronty lakierowane lub z geometrycznym frezem, złote albo mosiężne uchwyty oraz blat marmurowy lub imitujący marmur. Prawdziwy marmur w kuchni jest porowaty, więc wymaga regularnej impregnacji – bez niej szybko wchłania tłuszcz i barwniki z jedzenia, tracąc jednolity wygląd.

Sypialnia w stylu art deco

Sypialnia w stylu art deco opiera się na łóżku z pikowanym zagłówkiem, lampkach nocnych z geometrycznym abażurem po obu stronach oraz lustrze w złotej ramie. Narzuta w głębokim kolorze – granacie, bordzie lub butelkowej zieleni – z dodatkiem aksamitu dopełnia kompozycję, dając kontrast wobec jasnych ścian.

Lampki nocne w sypialni najczęściej wymagają dodatkowego gniazda ściennego po obu stronach łóżka – to kolejny punkt do ustalenia razem z resztą instalacji elektrycznej na etapie remontu, nie po wykończeniu ścian. Lustro w złotej ramie w sypialni pełni tę samą, podwójną funkcję co w salonie – dekoracyjną i optycznie powiększającą niewielkie pomieszczenie.

Jakie błędy popełnia się, wdrażając styl art deco?

Najczęstszy błąd przy wdrażaniu stylu art deco to przeładowanie wnętrza zbyt dużą liczbą błyszczących powierzchni naraz, drugi to pomalowanie wszystkich ścian na jeden ciemny kolor bez jasnych akcentów, co optycznie przytłacza małe pomieszczenie.

Pierwszy błąd to przeładowanie wnętrza zbyt dużą liczbą błyszczących powierzchni i ciemnych kolorów naraz – to praktyczne rozwinięcie reguły proporcji z poprzedniej sekcji, czyli maksymalnie 2-3 mocne akcenty na pomieszczenie. Drugi błąd to pomalowanie wszystkich ścian na jeden ciemny odcień, na przykład granat, bez żadnych jasnych akcentów – co optycznie przytłacza małe pomieszczenie zamiast dodać mu głębi.

Trzeci błąd to tandetne imitacje materiałów zamiast prawdziwych. Plastikowa złota ramka lustra wygląda nieźle na zdjęciu, ale po roku traci połysk i widać przetarcia – jeśli zależy Ci na efekcie na dłużej, wybierz metal, nawet jeśli kosztuje więcej.

Czwarty błąd to mylenie stylu art deco ze stylem glamour i mieszanie ich cech bez świadomej decyzji – art deco trzyma dyscyplinę geometrii i stonowanej bazy, a glamour stawia na większą intensywność połysku, więc łączenie obu bez planu rozmywa obie estetyki naraz. Efekt to wnętrze, które nie jest ani stonowanym, geometrycznym art deco, ani pełnym przepychu glamour, tylko niespójnym kompromisem między nimi.

Cztery błędy przy wdrażaniu stylu art deco:

  1. Przeładowanie błyszczącymi powierzchniami – więcej niż 2-3 mocne akcenty na pomieszczenie
  2. Jednolity ciemny kolor na wszystkich ścianach – bez jasnych akcentów przytłacza małe wnętrze
  3. Tandetne imitacje zamiast prawdziwych materiałów – plastikowa złota ramka traci połysk po roku
  4. Mylenie art deco ze stylem glamour – niespójne mieszanie cech obu kierunków

FAQ

Czym się charakteryzuje styl art déco?

Styl art déco charakteryzuje się geometrycznymi wzorami, symetrią i połączeniem luksusowych materiałów – aksamitu, marmuru i złota – z dwudziestoleciem międzywojennym jako epoką odniesienia. Uporządkowane linie i powtarzalne kształty (zygzak, romb, wachlarz) odróżniają go od płynnej, roślinnej secesji, która poprzedzała ten styl. Kolorystyka opiera się na stonowanej bazie (biel, beż, szarość) z głębokimi akcentami – granatem, bordem czy butelkową zielenią – i metalicznym połyskiem złota lub mosiądzu.

Jakie są przykłady stylu art déco?

Przykłady stylu art déco to fotel w kształcie muszli ze złotymi nóżkami, żyrandol kryształowy nad stołem, lustro w złotej ramie w przedpokoju oraz tapeta z geometrycznym wzorem na jednej ścianie salonu. Do tego dochodzą marmurowy stolik kawowy, komoda na wysokich nóżkach i reprodukcje obrazów w stylu Tamary Łempickiej w złotych ramach. Każdy z tych elementów da się wprowadzić pojedynczo, bez kompletowania całego wystroju naraz.

Co pasuje do art déco?

Do stylu art déco pasują aksamitne tapicerki, marmurowe blaty, złote lub mosiężne dodatki oraz motywy geometryczne na tapetach i dywanach – unikaj plastikowych imitacji tych materiałów. Lakierowane powierzchnie mebli, wysokie nóżki i lustra w zdobionych ramach dopełniają zestaw. Prawdziwy marmur i lity metal starzeją się z korzyścią dla wyglądu, podczas gdy tania imitacja traci połysk po kilku latach użytkowania.

Jaki styl w mieszkaniu jest teraz modny?

Obecnie w modzie wracają style z charakterem i historią, w tym właśnie art déco – obok niego popularne pozostają styl skandynawski, japandi i modern classic. Art déco wraca do łask razem z modą na wnętrza, które opowiadają konkretną historię, zamiast być uniwersalnym, bezpiecznym tłem. Pełne zestawienie popularnych stylów wnętrz i ich kosztów znajdziesz w przewodniku po stylach wnętrz.

Jakie dekoracje wybrać do wnętrza w stylu art deco?

Do wnętrza w stylu art déco dobrze sprawdzą się lustra w złotych ramach, wazony o geometrycznej formie, plakaty vintage lub reprodukcje obrazów w stylu Tamary Łempickiej. Rzeźby o geometrycznych kształtach oraz pojedyncze dodatki metaliczne – świeczniki, ramki na zdjęcia – dopełniają charakter wnętrza bez przeładowania go dekoracjami. Klucz to wybór kilku mocnych, dobrze dobranych elementów zamiast mnożenia drobnych ozdób w każdym kącie.

Czym różni się styl art deco od stylu vintage?

Styl vintage to szerokie pojęcie obejmujące przedmioty i estetykę z różnych minionych dekad, podczas gdy art déco to konkretny, historycznie zdefiniowany kierunek z lat 20. i 30. XX wieku, oparty na geometrii i symetrii. Styl vintage może łączyć elementy z lat 50., 60. czy 70., bez jednej spójnej zasady stylistycznej poza samym faktem, że przedmioty pochodzą (lub udają, że pochodzą) z przeszłości. Art déco natomiast trzyma się konkretnych reguł formalnych – geometrycznych wzorów, symetrii i określonej palety materiałów – niezależnie od tego, z jakiej dekady pochodzi dany przedmiot.

Artykuł był przydatny? Podziel sie opinią!

Kliknij gwiazdkę aby ocenić!

Średnia ocena 4.9 / 5. Liczba głosów 57

Jak dotąd nie ma żadnych głosów! Bądź pierwszym, który oceni ten post.

Marek

wykończenia wnętrz, ogrodnictwo, instalacje sanitarne i elektryczne — 13 lat doświadczenia

Cześć! Nazywam się Marek i jestem autorem tekstów na Markadom.pl. Piszę o budowie, remontach, ogrodzie i urządzaniu wnętrz – tak, jak to wygląda w praktyce, a nie w katalogach reklamowych. Sam przeszedłem budowę domu od fundamentów, więc wiem, gdzie leżą prawdziwe problemy i jak ich uniknąć. W moich wpisach dzielę się sprawdzonymi rozwiązaniami, kosztami, które naprawdę trzeba policzyć, i błędami, które sam popełniłem – żebyś Ty nie musiał ich powtarzać. Cenię solidność, zdrowy rozsądek i porządną robotę – bez upiększania i bez udawania, że wszystko jest proste. Piszę konkretnie, bo wiem, że Twój czas i pieniądze są zbyt cenne na eksperymenty.

Warte przeczytania

Markadom.pl – Buduj z praktykiem!

Praktyczny serwis o budowie, remoncie i urządzaniu domu — konkretne porady i kalkulatory, bez lania wody.

O autorze

Marek