Salon w stylu boho opiera się na naturalnych materiałach, warstwach tekstyliów i roślinności, ale kilka jego najbardziej charakterystycznych elementów wymaga decyzji, których nie znajdziesz w galeriach inspiracji: czy hamak w suficie wytrzyma, gdzie zaplanować gniazdka pod girlandy i czy gruby dywan nie zablokuje ogrzewania podłogowego. Pokazuję, jak połączyć klimat boho z bezpieczeństwem i funkcjonalnością – nie tylko z efektownym zdjęciem salonu.
Czym charakteryzuje się salon w stylu boho?
Salon w stylu boho łączy naturalne materiały, ciepłą kolorystykę ziemi i warstwy tekstyliów z artystyczną swobodą – ale kilka jego najpopularniejszych elementów wymaga dodatkowych decyzji budowlanych, o których nie mówią przewodniki dekoracyjne.
Surowe drewno, rattan i wiklina, kolory ziemi oraz dywan w motywy etniczne pojawiają się w każdym pomieszczeniu urządzonym w tym stylu – salonie, sypialni czy kuchni. Różnica zaczyna się dopiero przy pytaniu, jak pogodzić tę dekoracyjną warstwę z praktycznymi wymaganiami największego i najczęściej urządzanego pomieszczenia w domu, i temu poświęcam większość tego artykułu.
Jeśli chcesz poznać pełne zasady stylu boho – jego genezę, podstawową kolorystykę i sposób odróżnienia eklektyzmu od bałaganu – zobacz mój dedykowany artykuł.
Salon w stylu boho różni się od sypialni czy kuchni w tym samym klimacie czterema tematami, których nie znajdziesz w galeriach inspiracji: bezpieczny montaż hamaka lub huśtawki, punkty elektryczne pod liczne lampki i girlandy, wpływ grubego dywanu na ogrzewanie podłogowe oraz przygotowanie ściany pod panel dekoracyjny. Każdemu z nich poświęcam osobną, praktyczną sekcję niżej.
Jedna zasada z przewodnika po stylu boho obowiązuje też w salonie – warto zostawić jedną ścianę bez dodatkowych wzorów. W największym pomieszczeniu domu ta zasada łatwo umyka, bo pokusa zapełnienia dużej powierzchni dekoracjami jest tu największa, zwłaszcza gdy w jednym miejscu spotyka się dywan w motywy etniczne, kolorowe poduszki i panel dekoracyjny na ścianie.
Jak bezpiecznie zamontować hamak lub huśtawkę w suficie salonu?
Hamak lub huśtawka podwieszana w salonie boho wymagają sprawdzenia nośności stropu i użycia kotwy do obciążeń dynamicznych – w suficie z płyty kartonowo-gipsowej na ruszcie zwykły hak nie wystarczy.
Salon to zwykle największe pomieszczenie w domu, więc pokusa powieszenia fotela kokon, hamaka brazylijskiego czy huśtawki typu „bocianie gniazdo” jest tu największa. Część poradników wnętrzarskich rekomenduje taki dodatek jako modny element dużego salonu boho, ale żaden nie wspomina o wymaganiach konstrukcyjnych takiego montażu. Hamak i huśtawka podwieszana generują obciążenie dynamiczne – ruch bujania mnoży rzeczywisty ciężar osoby o dodatkową siłę bezwładności, więc strop musi udźwignąć więcej, niż wynikałoby z samej wagi użytkownika siedzącego nieruchomo.
Zanim powiesisz hamak lub huśtawkę w suficie salonu boho, sprawdź trzy rzeczy: rodzaj stropu (płyta kartonowo-gipsowa na ruszcie, strop żelbetowy czy drewniany strop belkowy), miejsce faktycznej belki nośnej lub konstrukcji stropu pod okładziną oraz rodzaj kotwy dopasowanej do tego podłoża. Płyta kartonowo-gipsowa na metalowym ruszcie sama w sobie nie utrzyma huśtawki podwieszanej – kotwę trzeba wprowadzić w rzeczywisty strop lub belkę powyżej płyty, nie w samą płytę.
- Kotwa do obciążeń dynamicznych – dobrana do rodzaju stropu, nie uniwersalny hak na kołek rozporowy
- Punkt mocowania w realnej konstrukcji stropu (belka, strop żelbetowy) – nie w samej płycie kartonowo-gipsowej
- Test obciążeniowy przed pierwszym użyciem – krótkie obciążenie kotwy bez bujania, zanim zawiesisz się na całą wagę
Bezpieczny montaż hamaka lub huśtawki w salonie boho zaczyna się od sprawdzenia stropu, nie od wyboru najładniejszego modelu – to jedyny sposób, żeby modny dodatek nie skończył się awarią mocowania.

Gdzie zaplanować punkty elektryczne pod lampki, girlandy i kinkiety w salonie boho?
Salon w stylu boho zwykle korzysta z wielu małych źródeł światła zamiast jednej lampy sufitowej, dlatego warto zaplanować dodatkowe gniazdka i wyłączniki dopasowane do docelowego układu mebli jeszcze na etapie instalacji elektrycznej.
Poradniki wnętrzarskie zgodnie polecają wielopoziomowe oświetlenie salonu boho – żyrandol, lampę podłogową, kinkiet i girlandę na różnych wysokościach – ale żaden nie łączy tej rekomendacji z koniecznością zaplanowania instalacji elektrycznej pod nie. Salon ma zwykle inny, bardziej rozbudowany układ mebli niż sypialnia – strefę wypoczynkową z sofą, fotele przy oknie, ewentualny hamak i ścianę z panelem dekoracyjnym – a każda z tych stref potrzebuje własnego punktu światła.
Praktyczny układ punktów elektrycznych w salonie boho wygląda tak:
- Gniazdko przy sofie i fotelach – pod lampę stojącą z plecionym kloszem
- Gniazdko lub wyłącznik w okolicy hamaka lub huśtawki, jeśli planujesz przy nim dodatkowe oświetlenie
- Gniazdko przy ścianie z panelem dekoracyjnym lub girlandą świetlną – najlepiej z osobnym obwodem
- Punkt pod kinkiet boczny, jeśli ma zastępować część oświetlenia sufitowego nad strefą wypoczynkową
Instalację elektryczną pod te punkty planuje się razem z resztą prac budowlanych, zanim ściana zostanie pomalowana lub obłożona panelem – po zamknięciu wykończenia każda zmiana wymaga ponownego naruszenia gotowej powierzchni salonu. Warto też od razu ustalić z elektrykiem, czy girlanda i lampki mają wisieć na osobnym obwodzie z własnym wyłącznikiem, czy mają być załączane razem z oświetleniem głównym – to decyzja, którą dużo łatwiej podjąć na etapie projektu instalacji niż po jej zamknięciu w ścianie.
Jak przygotować ścianę pod panel imitujący cegłę lub rattan?
Ściana pod panel imitujący cegłę lub plecionkę rattanową wymaga oczyszczenia ze starej farby olejnej lub tapety i zagruntowania – panel przyklejony na nieprzygotowane podłoże odspoi się znacznie szybciej.
Panel dekoracyjny to jeden z niewielu produktów w temacie salonu boho, który ma swoich sprzedawców, ale niewielu doradców od wykonawstwa – materiały producentów pokazują efekt końcowy, rzadko tłumacząc, co dzieje się pod panelem. Panel imitujący starą cegłę lub rattan zwykle klei się bezpośrednio do ściany, a przyczepność kleju zależy właśnie od stanu podłoża, nie od jakości samego panelu.
Przed przyklejeniem panelu warto wykonać trzy kroki: usunąć starą tapetę lub zeskrobać łuszczącą się farbę olejną, umyć ścianę z kurzu i tłustych zabrudzeń, a na końcu nałożyć grunt do ścian dopasowany do rodzaju podłoża (gipsowego, betonowego lub tynku cementowo-wapiennego). Farba olejna jest tu największym problemem, bo tworzy gładką, nieprzyczepną powłokę – klej montażowy na takiej powierzchni trzyma znacznie słabiej niż na zagruntowanym tynku.
- Usunięcie starej tapety lub łuszczącej się farby olejnej z powierzchni ściany
- Umycie ściany z kurzu i tłuszczu przed nałożeniem gruntu
- Grunt do ścian dopasowany do rodzaju podłoża – przed klejeniem panelu, nie zamiast niego
- Klej montażowy dobrany do wagi panelu, zwłaszcza przy cięższych imitacjach cegły
Panel imitujący cegłę lub rattan trzyma się w salonie boho tak długo, jak długo trzyma się grunt pod spodem – dlatego przygotowanie ściany zajmuje więcej czasu niż samo klejenie.
Jaka kolorystyka i materiały pasują do salonu w stylu boho?
Bazę stanowią kolory ziemi – beż, brąz, écru i piasek – uzupełnione surowym drewnem, rattanem i wikliną, z akcentami terakoty, musztardy, turkusu lub bordo.
Kolorystyka
Beż, brąz, écru i piasek budują neutralne tło salonu w stylu boho, na którym dobrze wybrzmiewają kolorowe tekstylia, dywan w motywy etniczne i naturalne faktury plecionych dodatków.
Na tej bazie sprawdzają się pojedyncze akcenty terakoty, musztardy, turkusu lub bordo – wprowadzane w poduszkach, pledzie na sofie lub oprawie lustra. Ciemniejsze i bardziej nasycone barwy warto ograniczyć do kilku elementów, a nie całych powierzchni – zbyt duża plama koloru na ścianie czy dużej sofie odbiera salonowi boho charakterystyczną lekkość, o której wspomina zasada jednej ściany bez wzorów z przewodnika po stylu boho. Dobrym punktem wyjścia jest wybranie jednego koloru akcentu na cały salon i powtórzenie go w dwóch, trzech miejscach – na przykład w poduszkach, pledzie i doniczce – zamiast wprowadzania nowego odcienia przy każdym kolejnym dodatku.
Materiały
Surowe drewno o naturalnym usłojeniu, rattan, wiklina i bambus to materiały bazowe, które razem budują charakterystyczną fakturę salonu w stylu boho.
Drewno pojawia się głównie w meblach – stoliku kawowym, ramach luster, półkach – natomiast rattan, wiklina i bambus uzupełniają je w fotelach, kloszach lamp i koszach na rośliny. W dużym salonie te materiały łączy się swobodniej niż w mniejszych pomieszczeniach – kilka różnych faktur naraz nie przytłacza, o ile trzyma się wspólnej, ziemistej bazy kolorystycznej. Warto też pamiętać, że drewno o ciemniejszym usłojeniu (orzech, mango) i jasny rattan dobrze się ze sobą kontrastują, podczas gdy zestawienie dwóch ciemnych materiałów naraz łatwo przeciąża wnętrze wizualnie, zwłaszcza przy niewielkiej ilości naturalnego światła.
Jakie meble wybrać do salonu w stylu boho?
Do salonu w stylu boho pasuje obszerna sofa w naturalnej tkaninie, lekkie fotele z rattanu lub bambusa, drewniany lub rattanowy stolik kawowy oraz pojedyncze meble vintage z targów staroci.
Sofa i fotele
Sofa w salonie boho najlepiej sprawdza się z lnianą lub bawełnianą tapicerką w jasnym, ziemistym odcieniu – taka baza dobrze znosi zestawienie z kolorowymi poduszkami i pledem w różnych, ale spójnych wzorach.
Fotele z rattanu lub bambusa, często w formie fotela bujanego lub fotela kokon, uzupełniają sofę jako lżejszy, bardziej ażurowy element. W przeciwieństwie do ciężkiej, tapicerowanej sofy, pleciony fotel wizualnie odciąża salon i dobrze komponuje się ze strefą przy oknie, gdzie naturalne światło podkreśla fakturę rattanu.
Stolik kawowy
Stolik kawowy z drewna lub rattanu, na niskich, prostych nogach, to naturalny wybór do salonu w stylu boho – najczęściej stoi centralnie przed sofą, na dywanie w motywy etniczne.
Wielofunkcyjna pufa obita tkaniną z frędzlami dobrze zastępuje lub uzupełnia stolik kawowy tam, gdzie salon pełni też funkcję dodatkowego siedziska dla gości – jedna pufa może posłużyć zarówno jako podnóżek, jak i prowizoryczny stolik pod filiżankę.
Meble vintage
Stara komoda, odziedziczone krzesła lub znaleziska z targu staroci, połączone z nowoczesnymi elementami, budują w salonie boho wrażenie przestrzeni gromadzonej latami, a nie kupionej za jednym razem.
Pojedynczy mebel vintage działa najlepiej jako akcent, nie jako dominujący element salonu – jedna stara komoda pod ścianą lub krzesło z odzysku przy oknie wystarczy, żeby wprowadzić historię do wnętrza, bez ryzyka, że salon zacznie przypominać skład mebli.
Jakie dywany, tekstylia i oświetlenie dopełniają salon boho?
Dywan z juty lub wełny w etnicznych wzorach, warstwy lnianych i bawełnianych tekstyliów oraz plecione, ciepłe oświetlenie budują przytulność salonu boho – przy dużej powierzchni warto jednak sprawdzić, czy gruby dywan nie ograniczy ogrzewania podłogowego.
Dywan jutowy lub wełniany, w motywach etnicznych – marokańskich, perskich lub geometrycznych – to najczęstszy wybór podłogowy w salonie boho, często układany warstwowo dla dodatkowej głębi. Salon zajmuje w domu więcej powierzchni podłogi niż sypialnia czy kuchnia, więc dywan, który go pokrywa, jest tu zwykle grubszy i większy niż w innych pomieszczeniach urządzonych w tym samym stylu.
Gruby, jutowy lub wełniany dywan na dużej powierzchni salonu działa częściowo jak izolator – ma wyższy opór cieplny dywanu niż cienka wykładzina czy panel, więc ogrzewanie podłogowe musi pracować dłużej, żeby osiągnąć tę samą temperaturę powietrza w pomieszczeniu. Zanim kupisz duży, gruby dywan do salonu z ogrzewaniem podłogowym, warto sprawdzić w karcie produktu deklarowany opór cieplny – im niższa wartość, tym mniej dywan blokuje ciepło z podłogi.
Tekstylia w salonie boho opierają się na lnie i bawełnie – poduszki na sofie, pled, zasłony – układane w kilku różnych, ale spójnych wzorach, zgodnie z zasadą jednej wspólnej palety kolorystycznej. Oświetlenie unika jednej lampy sufitowej na rzecz plecionych kloszy z rattanu lub bambusa rozmieszczonych na kilku wysokościach – żyrandol, lampa podłogowa przy fotelu, kinkiet przy sofie – co wraca do tematu punktów elektrycznych opisanego wyżej.
Jakie dodatki i dekoracje wybrać do salonu boho?
Makrama na ścianie, rośliny doniczkowe w koszach rattanowych oraz wzory etniczne na poduszkach i dywanie to dodatki, które najsilniej budują charakter salonu boho.
Ręcznie wykonana makrama z naturalnego sznurka, zawieszona nad sofą lub na wolnej ścianie, pełni funkcję głównego akcentu dekoracyjnego – zastępuje obraz, budując jednocześnie fakturę i rękodzielniczy charakter wnętrza. Ta sama makrama, w mniejszej formie, dobrze sprawdza się też jako osłonka na wiszącą doniczkę.
Rośliny doniczkowe – monstery, palmy i fikusy – w koszach rattanowych lub kamiennych donicach, ewentualnie wiszące w osłonkach z makramy, dobrze wypełniają puste narożniki salonu i wprowadzają żywy element do dekoracji opartej głównie na tekstyliach i plecionkach. Duży salon dobrze znosi kilka większych roślin naraz, w przeciwieństwie do mniejszych pomieszczeń, gdzie jedna, dwie sztuki wystarczą.
Wzory etniczne – motywy marokańskie, azteckie lub ludowe – pojawiają się w salonie boho na poduszkach, dywanie i zasłonach. Kilka różnych wzorów w jednym pomieszczeniu trzyma się razem tylko wtedy, gdy dzielą wspólną paletę kolorystyczną – to ta sama zasada, która chroni salon przed wrażeniem przypadkowego bałaganu zamiast przemyślanego eklektyzmu.
- Makrama na ścianie – główny akcent dekoracyjny, zastępuje obraz
- Rośliny doniczkowe w koszach rattanowych lub kamiennych donicach – żywy akcent w narożnikach
- Wzory etniczne (marokańskie, azteckie, ludowe) na poduszkach, dywanie i zasłonach
- Lustro w plecionej ramie z rattanu – dodatkowy, mniejszy akcent ścienny
Jakie odmiany stylu boho można zastosować w salonie?
Scandi boho łączy jasne barwy i minimalizm skandynawski z boho przytulnością, boho chic (glamour) wprowadza aksamit i głębsze barwy, a boho loft zestawia surową cegłę i beton z miękkimi tekstyliami.
Scandi boho to najjaśniejszy z trzech wariantów – biel i jasny beż jako baza, pojedyncze plecione dodatki i minimum wzorów, w przeciwieństwie do klasycznego boho, które lubi nadmiar faktur i kolorów. Ten wariant dobrze sprawdza się w salonach z dużą ilością naturalnego światła, gdzie jasne tło dodatkowo je podkreśla, a pojedyncza roślina doniczkowa czy jeden koszyk z rattanu wystarczą, żeby wprowadzić charakter boho bez przeładowania minimalistycznej bazy.
Boho chic, nazywany też boho glamour, idzie w przeciwnym kierunku – do bazy kolorów ziemi dodaje aksamitną tapicerkę, złote dodatki i głębsze, bardziej nasycone barwy niż w klasycznym boho. Ten wariant lepiej sprawdza się w salonach, które mają pełnić też funkcję reprezentacyjną, niż w pomieszczeniach czysto wypoczynkowych – złote elementy oświetlenia i lustra w ciężkich ramach dobrze równoważą tu miękkość tekstyliów.
Boho loft to hybryda z industrialnym stylem wnętrz – odsłonięta cegła, beton lub metal w tle, a na tym surowym podłożu miękkie tekstylia, rośliny i etniczne dodatki jako kontrast. To właśnie w tym wariancie panel imitujący cegłę, opisany wyżej, znajduje najczęstsze zastosowanie tam, gdzie prawdziwej cegły pod tynkiem nie ma, a metalowe elementy oświetlenia (czarne, surowe klosze) dobrze łączą się z rattanem i makramą w pozostałej części salonu.
Jak urządzić mały salon w stylu boho?
W małym salonie boho warto ograniczyć paletę do jasnych barw, zastąpić fotel rattanowym krzesłem, a jedną dużą ławę kilkoma małymi stolikami pomocniczymi.
Styl boho z natury lubi nadmiar wzorów, faktur i dodatków naraz, ale w małym metrażu ten sam nadmiar szybko przytłacza pomieszczenie zamiast budować przytulność. W małym salonie sprawdza się jasna, ograniczona paleta barw – sama beż i écru, bez dodawania jeszcze turkusu czy bordo – oraz lekkie, ażurowe meble zamiast ciężkich, tapicerowanych brył.
Strategie, które dobrze działają w małym salonie boho:
- Jasne odcienie ziemi jako baza, ciemniejsze akcenty tylko punktowo, na pojedynczych poduszkach
- Rattanowe krzesło zamiast pełnego fotela – zajmuje mniej miejsca i wizualnie odciąża pomieszczenie
- Kilka małych stolików pomocniczych zamiast jednej dużej ławy – łatwiej je przestawić pod bieżące potrzeby
- Rozproszone, plecione źródła światła zamiast jednej dużej lampy sufitowej
- Bambusowy parawan jako lekki podział otwartej przestrzeni, zamiast pełnej ścianki działowej
Hamak lub huśtawka rzadziej mają sens w małym salonie boho – taki dodatek wymaga większego metrażu niż rattanowe krzesło czy dodatkowy koszyk na rośliny, dlatego w mniejszym pomieszczeniu lepiej postawić na kompaktowe, plecione elementy opisane wyżej. Jeden większy mebel vintage, na przykład stara komoda, w małym salonie działa lepiej niż kilka drobnych dodatków rozproszonych po całym pomieszczeniu – łatwiej zachować spójność, gdy uwagę przyciąga jeden wyrazisty element, a nie wiele mniejszych.
Jakie błędy popełnia się, urządzając salon w stylu boho?
Najczęstsze błędy to zbyt duża liczba wzorów naraz, hamak zamontowany bez sprawdzenia stropu, brak dodatkowych gniazdek pod oświetlenie oraz gruby dywan ułożony na ogrzewaniu podłogowym bez sprawdzenia jego oporu cieplnego.
Pierwszy błąd – nagromadzenie zbyt wielu kontrastowych wzorów i faktur naraz, bez jednej spójnej palety kolorystycznej – sprawia, że duży salon zaczyna przypominać skład dodatków, zamiast przemyślany eklektyzm. W największym pomieszczeniu domu ten błąd widać szybciej niż w mniejszej sypialni, bo powierzchni do zapełnienia jest po prostu więcej.
Drugi błąd – montaż hamaka lub huśtawki na zwykłym haku do kołka rozporowego, bez sprawdzenia nośności stropu i użycia kotwy do obciążeń dynamicznych – to błąd, który w najgorszym razie kończy się awarią mocowania, opisany szerzej w sekcji o montażu hamaka wyżej.
Trzeci błąd – planowanie punktów elektrycznych pod lampki i girlandy dopiero po zakończeniu prac wykończeniowych – kończy się przedłużaczem prowadzonym po podłodze albo kuciem w gotowej, dużej ścianie salonu.
Czwarty błąd – ułożenie grubego dywanu jutowego lub wełnianego na ogrzewaniu podłogowym bez sprawdzenia jego oporu cieplnego, co ogranicza efektywność instalacji grzewczej w pomieszczeniu, które i tak ma dużą powierzchnię do ogrzania.
Piąty błąd – przyklejenie panelu imitującego cegłę lub rattan na nieprzygotowaną ścianę, bez usunięcia starej farby olejnej i zagruntowania podłoża – taki panel odspoi się znacznie szybciej niż na oczyszczonej powierzchni.
FAQ
Jak wygląda pokój w stylu boho?
Pokój w stylu boho łączy naturalne drewno i rattan, ciepłą kolorystykę ziemi, warstwy tekstyliów i dodatki w etnicznych wzorach – efekt ma wyglądać na swobodny, nie sztywno zaplanowany.
Kluczowe wrażenie to przemyślany nieład – kilka wzorów i faktur naraz, ale w spójnej palecie kolorów, bez jednego dominującego elementu, na którym opiera się cała kompozycja. Plecione dodatki, dywan w motywy etniczne i naturalne tekstylia budują ten efekt skuteczniej niż pojedyncze, drogie meble.
Na czym polega styl boho?
Styl boho opiera się na naturalnych materiałach, ciepłej kolorystyce ziemi i artystycznej swobodzie łączenia wzorów – pełne zasady stylu opisuję w moim przewodniku po stylu boho.
Styl czerpie z wielu kultur i epok naraz, dlatego dopuszcza łączenie wzorów etnicznych, plecionek i tekstyliów w jednym pomieszczeniu, o ile trzyma się wspólnej, ziemistej bazy kolorystycznej.
Jakie kolory są typowe dla stylu boho?
W salonie w stylu boho dominują kolory ziemi – beż, brąz, écru i piasek – uzupełnione akcentami terakoty, musztardy lub turkusu.
Baza kolorystyczna zostaje neutralna i stonowana, a intensywniejsze barwy pojawiają się punktowo – w poduszkach, pledzie czy pojedynczym dodatku – zamiast na dużych powierzchniach ścian czy sofy.
Czy hamak w salonie wymaga innego montażu niż w sypialni?
Nie – zasada jest ta sama co w sypialni w stylu boho: hamak lub huśtawka wymagają sprawdzenia nośności stropu i kotwy do obciążeń dynamicznych, niezależnie od pomieszczenia. W sypialni opisuję to bardziej szczegółowo w moim przewodniku po sypialni w stylu boho.
Różnica dotyczy raczej skali niż samej zasady montażu – salon jako większe pomieszczenie częściej pozwala na większy model hamaka, co oznacza większe, dynamiczne obciążenie stropu do udźwignięcia.
Czym różni się salon boho od salonu w stylu boho loft?
Salon boho loft to połączenie stylu boho z surowością industrialną – odsłoniętą cegłą, betonem i metalem – podczas gdy klasyczny salon boho opiera się na jaśniejszym, bardziej stonowanym tle.
Panel imitujący cegłę, opisany wyżej w sekcji o przygotowaniu ściany, to najczęstszy sposób wprowadzenia tego surowego tła tam, gdzie prawdziwej cegły pod tynkiem nie ma – reszta wyposażenia (tekstylia, rośliny, plecione dodatki) zostaje taka sama jak w klasycznym salonie boho.
Czym różni się salon boho od salonu w stylu skandynawskiego?
Salon boho różni się od skandynawskiego bogactwem faktur i wzorów – boho stawia na warstwy tekstyliów, plecionki i kolor, a skandynawski na minimalizm i jasne drewno. Wariant pośredni to scandi boho, łączący obie estetyki.
W salonie skandynawskim dominuje jasna, jednolita kolorystyka i ograniczona liczba dodatków, podczas gdy w salonie boho to właśnie nagromadzenie faktur – rattanu, makramy, dywanu w motywy etniczne – buduje główny charakter wnętrza.
Czy salon w stylu boho pasuje do stylu rustykalnego?
Tak – boho i rustykalny naturalnie się przenikają, bo oba stawiają na naturalne drewno, ręcznie wykonane dodatki i ciepłą, ziemistą kolorystykę.
Różnica leży głównie w dodatkach – rustykalny trzyma się prostszych, mniej kolorowych elementów, podczas gdy salon boho dokłada do tej samej bazy więcej wzorów etnicznych, plecionek i intensywniejszych akcentów kolorystycznych.
Czy salon w stylu boho pasuje do stylu glamour?
Tak, w wariancie boho chic (nazywanym też boho glamour) – łączy artystyczną swobodę boho z głębszymi barwami, aksamitem i złotymi dodatkami typowymi dla stylu glamour.
Ten wariant sprawdza się szczególnie w salonach, które mają pełnić też funkcję reprezentacyjną – aksamitna tapicerka i złote akcenty na oświetleniu podnoszą wrażenie elegancji, nie rezygnując z naturalnych materiałów i tekstyliów typowych dla klasycznego boho.